no i mam od czego zacząć. spotkaliście kiedyś sławną osobę? ciekawe, jakie to jest uczucie, na dodatek, gdy to jest nasza ulubiona aktorka, piosenkarka etc. szok, szok, szok i szczęście ;D to przeżyli fani Lany Del Rey, spotykając ją na anfield, stadionie, który użytkuje Liverpool FC. od teraz jakoś bardziej lubię tamto miejsce i drużynę piłkarską <3 Lizzie zaszczyciła swą obecnością stadion 10 marca, czyli w dzień meczu Liverpoolu i Tottenhamu. jej obecność przyniosła LFC ogromne szczęście, drużyna, której kibicowała Lana wygrała 3:2. nie zdziwię się więc, gdy usłyszę o masowym sprzedawaniu maskotek, poduszek, koszulek etc. z podobizną Lany c; oczywiście: kupowałabym. jest również wywiad z Laną, której udzieliła jeszcze przed pierwszym gwizdkiem oficjalnej stronie klubu.
Dziennikarz - Dlaczego jesteś dzisiaj na Anfield?
Lana - Zostałam zarażona Liverpoolem przez mojego agenta, Bena. Jego nastrój
jest zależny od wyników drużyny. Uwielbiam patrzeć na grę Luisa Suareza.
Jakie wrażenie wywarło na Tobie miasto i stadion?
Jest to moja druga wizyta w Liverpoolu, ale pierwsza na Anfield. Ludzie
tutaj są bardzo przyjaźni a stadion robi wielkie wrażenie.
Jesteś fanką piłki nożnej? Byłaś kiedyś na jakimś meczu?
Nie miałam nigdy szansy by pójść na stadion, obejrzeć mecz, ale
oglądałam Liverpool w telewizji. Wspaniale jest móc być na Anfield.
Wszystkich fanów ucieszy wiadomość o Twojej obecności na Anfield. Czy kibicujesz Liverpoolowi?
Tak! Liverpool to moja drużyna! Jestem też fanką szkockiego Celticu, ale to przez mojego chłopaka, Barrie'go.
założę się, że teraz będzie znacznie więcej fanów Liverpoolu ;D
zdjęęęęcia! ^__^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz